I finally wrote all of my exams and can start blogging again! Today I want to write about a trend that has been "ïn" for a couple of seasons which is sinple, futuristic sport - from cool  Alexander Wang (shorts, tops) to up-tight, elegant Chanel (one word: sneakers). Even though I'm in love anything vintage, withs bows or pink I have to accept the future full of straight cuts and strong colors. At first I wasn't a fanatic but lately I love the fact, that I can wear my Nikes to a skirt and look absolutely morden at the same time girly.

 W końcu skończyły się egzaminy i mogę znowu blogować! Dzisiaj chcę popisać o trendzie, które jest "in" od kilku sezonów czyli futurystyczne, prosty sportowy styl - od chill out-owego Aleksander Wang (szorty, topy) do eleganckiego Chanel (jedno słowo: tenisówki). Chociaż moje serce należy do cokolwiek vintage, z kokardką albo różowe muszę się pogodzić z tym, że przyszłość będzie pełen prostych krojów i jaskrawych kolorów. Na początku nie byłam fanką tego, ale lubię mieć wybór aby założyć swoje buty Nike do spódnicy i wciąż wyglądać kobieco.


It's magical how fashion can be so divergent from it's self in a short period of time (remember 2004 neck- braces and bell bottom-low waisted jeans? Yeah, I don't want to either).   
Even though we are leaving already left the preppy, ruffled and John Galliano's Dior glamour decade, I think the new, simple silhouette of 2014 will be postively suprising.

Moim zdanie to jest magiczne jak moda może być od siebie rozbieżna w krótkim czasie (pamiętacie gumki jako naszyjnik i dżinsy z niskim stanem? Właśnie, też nie chcę pamiętać).
Pomimo, że  odchodzimy odeszliśmy od dekady z kokardami, plisami i John Galliano w Dior, myślę, że nowa, prosta sylwetka 2014 roku będzie pozytywnie zaskakała.


(ph. Paulina Jakubowska/ Shirt: Cubus, pants: TjMaxx, shoes: Nike, jacket: second-hand, purse: vintage, bracelets: Promod, earrings: sorry, I don't remember!, hairpiece: H&M, nail polish: Chanel)