(ph. Julia Kret/ blouse: H&M, shorts: H&M)

Finally I have the time for this post. I didn’t want to post some pictures and announce the fact that my hair is a couple of inches shorter. I want to take you through my whole process – from the idea to the cut.

W końcu wzięłam się za pisanie tego posta. Nie chciałam wstawiać kilku zdjęć i ogłosić, że moje włosy są 10 cm krótsze. Chcę prowadzić Was przez proces – od pomysłu do ścięcia.

It all started around January 2014. Looking at websites where I saw many “tumblr-esc” photos of women with short hair. At that time I had been growing out my hair for about 2 years and it was under-breasts-length. I had short hair before but I didn’t know how to style it – that is why I wanted long locks for braids, up-do’s. Being the lazy teenager I am I didn’t do the wanted hairstyles so I would wear a ponytail or kept it loose. I had two, important reasons to not cut my hair a) I didn’t want my 2 years of growth to go to waste, b) my mother  and others said I would lose my young, girly look. So I kept it. 

Historia zaczyna się koło stycznia 2014. Przeglądałam różne strony, gdzie ciągle widywałam „tumblr-owe” zdjęcia z kobietami z krótkimi włosami. Wtedy zapuszczałam swoje włosy przez 2 lata i sięgały pod pierś. Wcześniej miałam krótkie włosy,ale nie wiedziałam co z nimi zrobić – to był powód trzymania długich włosów w warkoczu lub najróżniejszych stylizacjach. Ale będąc leniwą nastolatką ,jaką jestem, zazwyczaj nosiłam je rozpuszczone lub w kucyku. Miałam dwa powody, żeby ich nie ścinać a) nie chciałam zmarnować 2 lat zapuszczania i b) moja matka oraz inni przestrzegali, że stracę swoją kobiecość i niewinność. 


In the summer of the past year  (2014) I was very lucky to visit the States and when I was there I wanted to change up my look. I knew that I couldn’t cut my hair because of the long, beachy waves look that is trendy (oh, how I hate that word) every summer. Instead I sombred (soft ombre) it. For the first couple of weeks I felt like Rihanna at the 2013 Grammy’s (picture here). Then it started to fade and my ends were splitting and the color reminded me of butter.

Zeszłego lata (2014) miałam okazje odwiedzić Stany i będąc tam, chciałam zmienić swój wygląd. Wiedziałam, że ich nie obetnę,bo to trend (och, jak nienawidzę tego słowa) - luźne faliste i długie włosy. Zamiast tego, zrobiłam sombre (soft ombre). Przez pierwsze tygodnie, czułam, że wyglądam jak Rihanna na gali Grammy w 2013 (zdjęcia tutaj). Później kolor zaczął się zmywać i przypominał bardziej kolor masła, a na dodatek końcówki rozdwajały mi się. 



When autumn came I started to wear my hair in jumpers to create the allusion of short hair – I even have some posts with that look. I started to get more excited of having a lob. I started to ask my friends, family and even strangers about their opinion and viewpoints were very broad. Then it clicked.

Podczas jesieni nosiłam włosy w bluzach aby uzyskać efekt krótkich włosów – nawet mam kilka takich postów. Coraz bardziej przekonywałam się do ścięcia. Zaczęłam pytać się rodziny, znajomych a nawet obcych o opinię i punkty widzenia były bardzo rozległe. Potem wszystko się ułożyło.


 After year of doubt and preparation, this February, I went to my hairstylist and said that I want it cut short. I came in with pictures and I was very specific about the length. I saw the pain in her eyes when she was chopping off my locks but after a blow-dry she even admitted how my hair looks healthier.

Po roku przygotowania i wątpienia, w lutym, odwiedziłam swoją fryzjerkę i powiedziałam, że ścinamy krótko. Przyszłam z inspiracjami i byłam bardzo "specyficzna z długością". Widziałam ból w jej oczach, kiedy je ścinała,lecz po wysuszenia,przyznała mi rację i powiedziała, że nawet wyglądam zdrowiej. 


Looking back I do not regret anything and, actually I feel more feminine. It is easier to wash, style and care about my hair. And I don’t look that bad when I wear a ponytail (my sweaty face distracts the hair-do). If I want to feel more fancy I try to imitate this tutorial. I even sometimes look better than other girls (#humble). 

Patrząc wstecz,niczego nie żałuję i myślę, że wyglądam bardziej kobieco ,niż wcześniej. Teraz jest łatwiej umyć, uczesać i dbać o moje włosy. I nie wyglądam,aż tak źle w kucyku (pot na mojej twarzy bardziej przykuwa uwagę). Jak chce się wystroić,to próbuje imitować ten filmik. Czasami wyglądam lepiej ,niż inne dziewczyny (#skromność).

If you have any questions about short hair – if you are thinking about it/have trouble with it then email, tweet or do something else, because there are so many options! Have a fantastic summer guys, and see you in the next post!   

 Jeśli ktoś ma pytanie na temat krótkich włosów – jeśli ktoś chce obciąć/lub ma kłopot z układaniem to piszcie na e-mail, Twitter albo obojętnie gdzie, bo jest tyle do wyboru! Życzę Wam wspaniałych wakacji i do zobaczenia w następnym poście!










(ph. Karolina Betleja/ crop top: H&M, lace shorts: H&M (similar here), shoes: Report Signature, bracelet: H&M, necklace: Cynthia Rowley) 





(Crop top: C&A (similar here), skirt: H&M, shoes: CCC)


I try to find new places in Rzeszow to take photos for this blog. I realized that I levitate towards big, embellished or abstract doors. There are the perfect background for pictures! Interesting but settle. I'm all about perfection and symmetric doors are like a drug. I found these rusty beauties in an old flat building and fell in love. These are rare gems that are from before World War II and Communism. Unfortunately it's more difficult to find art-deco architecture nowadays because Polish cities are full of communist blocks of flats made of concrete. But if I do find beautiful doors, streets or anything else, I promise to share it with you! Have a great week, xoxo





Próbuję znaleść ciekawe miejsce w Rzeszowie do zdjęcia na bloga, Zauważyłam, że często przyciągają mnie do duże, zdobione bądź abstrakcyjne drzwi. To najlepsze tło! Ciekawe, a zarazem nie rzucające się aż tak w oczy. Mam obsesję nad perfekcyjnością i symetralne dzwi to jak narkotyk. Znalazłam te piękne drzwi w starej kamience i zakochałam się. To rzadkie skarby jeszcze sprzed II Wojny Światowej i komunizmu. Jak wszyscy wiemy bardzo trudno znaleźć architekturę w stylu art-deco bo w polskich miastach znajdują się bloki z czasów komunizmu, wybudywane z betonu. Jeżeli jednak znajdę więcej skarbów jak drzwi, uliczki czy cokolwiek innego, to obiecuję, że podzielę się tą zdobyczą z Wami! Miłego tygodnia, xoxo








(ph. friend/ Sweater: H&M, dress: vintage, backpack: Promod, shoes: Converse, sunglasses: Betsey Johnson)

I had 3 tests a day after these pictures. Before my friend took me out of my room I was studying like a bad-ass trying to remember math equations, the 60's culture revolution, and words like take shower or Tuesday in French. I was nervous that I would fail and have low grades. When my photographer came I said that I only have a limited amount of time to do this. In my mind I planned to go quite late so that lights would be on and there would be a cool vibe to the pictures - I thought 6 p.m is the best hour. I was wrong. At 6 p.m it was sunny, kids were running around and I started to sweat due to the fact that this will no go by plan. It was a blur looking back and I have no idea how I managed to handle everything. But shockingly I was able rides some go-karts, take the pictures and take all three of my exams. I received two A's and a B (curse you French!). I remember one moment where I said to myself "you did all you could have done and now just enjoy yourself" and I did. Moral of this story is to put effort into everything you do and afterwards just be in the moment with positive thoughts - or as Wiz Khalifa would say "work hard, play hard". Have a fantastic next week :)


Miałam 3 sprawdziany następnego dnia po tych zdjęciach. Zanim moja przyjaciółka wyciągneła mnie z pokoju na nie, uczyłam się jak opętana, próbójąc zapamiętać wzory skróconego mnożenia, Polskę za czasów Gomułki i wyrażenia, np. jak brać przysznic albo wtorek po francusku. Bardzo się martwiłam, że nie zdam i będę miała niskie stopnie. Kiedy już fotografka przyszła, powiedziałam, że mam ograniczony czas na zdjęcia. W głowie miałam zaplanowane, że wyjdziemy dosyć póżno aby światła były włączone dzięki temu zdjęcia wyjdą idealnie - myślałam, że 18 to idealna pora. Myliłam się. O osiemnastej było słonecznie, dzieci biegały wszędzie, a ja pociłam się z faktu, że to nie pójdzie po mojej myśli. Nie mogę przypomnieć sobie, co działo się póżniej albo jak byłam w stanie to wszystko ogarnąć lecz zdążyłam pojeżdzić go-kartami, zrobić zdjęcia oraz napisać wszystkie trzy sprawdziany następnego dnia. Dostałam dwie 5 oraz 4 (cholerny francuski!). Pamiętam jeden moment, gdzie sobie powiedziałam "zrobiłaś wszystko co mogłaś, teraz baw się" i tak zrobiłam. Morał tej hostoryjki jest taki, że trzeba dać z siebie wszystko, póżniej nie denerwować się i cieszyć się chwilą odpoczynku - albo jak Wiz Khalifa mówi "work hard, play hard". Życzę wszystkim pozytywnego tygodnia :)





Followers