When coming to the great land of America you think skyscrapers, rush hour and Starbucks. The America that comes to my mind is small, full of antique shops and deers. Yes my fellow readers, I lived in a small town called Milford in Pennsylvania (aka land of the Amish). There are two sides to living in place like old Milford. You have the "city" part with strip malls, coffee stops and gas stations, then the village part full of meadows, bears and deers strolling from house to house, plus one of the worlds most beautiful national parks with caves and waterfalls. That is my Milford. 

Kiedy ktoś mówi Ameryka to najczęściej myślimy wysokie wieżowcze, godzina szczytu i Starbucks. Kiedy ja myślę Ameryka to w głowie mam małe miasteczko pełen sklepów z antykami i sarnami. Tak moi drodzy czytelnicy, mieszkałam w małym miasteczku - Milford w Pensylwanii (czyli ziemia amiszów). Są dwie, różne strony tego starego miasteczka. Masz "miastową" część czyli stacje z paliwem, duże sklepy spożywcze i stare, zaniedbane domy. Potem jest przyjemniejsze strona czyli łąki pełeń pięknych kwiatów, niedźwiedzie i sarenki wędrujące od domu do domu plus przpiękne parki narodowe z wodospadami i jaskinimi. To jest mój Milford. 






It is fun to compare the polish and american countryside, theoretically it's the same thing but the feeling of it isn't. When in the States you can usually find a main road not far from a farm then in Poland it is hard to find a road. Now, just don't think that europian lands have nothing to offer. When was the last time you found a 18th century manor house between an old barn and a over 100 year old oak tree in Texas?! Exactly. 

Zabawnie jest kiedy porównuję amerykańską i polską wieś, teoretycznie są takie same, ale uczucie nie jest. W Stanach zazwyczaj można znaleść główną drogę nie daleko domu, kiedy w Polsce jest trudno znaleść jakąkolwiek drogę. Teraz nie myślcie, że nasze ziemie nie mają nic do zaoferowania. Czy kiedykolwiek widzieliście 18-wieczny dworek między stulenim dębem i stodołą w Texasie?! Właśnie. 




Where ever you live - a little loft in the edges of Bedford, Brooklyn or a even a smaller house in the edge of Warsaw, then that isn't important... but the size of your closet does! 
'Till the next post, xoxo Claudia 

Gdziekolwiek mieszkacie - czy to mały apartament w Bedford na Brooklynie czy w jeszcze mniejszym domu pod Warszawą, to nie jest ważne... ale rozmiar szafy już jest! 
Dozobaczenia, xoxo Claudia  

(ph. Madeline Kelley/ blouse: Forever 21, overalls: secondhand (but the tag says Gap), shoes: Old Navy)







Another quick post today before I leave for NYC! My favorite purse with my new summer dress from Vero Moda. 

Znowu szybki post przed mój wyjazd do NYC! Moja ulubiona torebka z nową, letnią sukienkę od Vero Mody.

(ph. Martyna Płodzień/ dress: Vero Moda, belt: H&M, jacket: vintage, shoes:H&M, purse: vintage, sunglasses: H&M)