Really it's been 1 YEAR (and a week) since I started this blog?  I just want to thank you all! And I hope I can celebrate many years more :) 
To naprawdę już 1 ROK (i tydzień) odkąd założyłam blog'a? Chcę tylko podziękować wszystkim za wsparcie! Mam nadzieje, że będziemy świętować przez następne lata :)

(ph.Madzia Dziurgot/coat: vintage u.s army, pants:Hollister Co., shoes: Promod, sweater: Massimo Dutti, scarf: New Yorker, sunglasses: Promod, earrings: H&M) 






I've talked about fashion, food and now meet another love of my life - books! As a bookworm from kindergarten I always loved getting lost with characters and their adventures. From Junie B - a first grader trying to get used to her glasses to Nancy Drew - a young detective solving mysteries from hundreds of years ago. 
As I got a little older and moved to Poland I stopped reading just because I didn't understand much but thanks to my friends (I'm talking about you guys Pola and Kaja) and Pretty Little Liars (btw very different from the TV series) I started reading intensely again. And 12 books later I am no longer a bookworm but a butterfly which is drinking words as quickly as possible before class starts. 
Now I'm reading "Eragon" and I have a feeling that I will finish it quicker than Anna Wintour leaving any show that she has attended. So the next time you see a girl in a pink coat in a restaurant and flipping pages of a sci-fi lecture and she has Essie nail polish - don't worry it's me. 



Pisałam już o modzie, jedzeniu i teraz przywitajcie następną miłość mojego życia - książki! Jako "mol książkowy" z dzieciństwa kochałam gubić się z postaciami i ich przygody. Od Junie B. - pierwszo klasitki , która próbowała przyzwyczaić się do okularów do Nancy Drew - młoda pani detektyw rozwiązając zagadki z przed setek lat. 
 Dorastając przeprowadziłam się do Polski i przestałam czytać głownie dlatego, że nie rozumiałam co czytam ale dzięki moim przyjaciółkom ( mówię o was Pola i Kaja) i "Pretty Little Liars" ( przy okazji książki są całkowicie inne niż serial) znowu zaczęłam czytać intensywnie. I po 12 książkach już nie jestem molem lecz motylem książkowym, która pije słowa jak najszybciej aby zdarzyć przed dzwonkiem na lekcje. 
Teraz czytam "Eragon" i myślę, że przeczytam ją szybciej niż Anna Wintour wychodząca z pokazu. Jak zobaczysz dziewczynę w różowym płaszczu w restauracji, przekręcając kartki książki sci-fi i ma pomalowane paznokcie lakierem Essie - nie martwcie się to ja. 



P.S I was in TVP Rzeszów :)/ Byłam w TVP Rzeszów :) (18:25)

(ph. Martyna Płodzień/Shirt: vintage, watch: Mom's, earrings: Parafois)




With Valentine’s Day right around the corner and winter break ending I sometimes get in a awkward mood because either a) I feel sad that I don't have someone on February 14 and then I eat my feelings because of that (thanks mom for making the best lasagna) or b) I am depressed of the fact of going back to school without a longer break for 2 months. 
Walentynki tuż za rogiem i ferie już się kończą - wtedy czuję się dziwnie, ponieważ a) wiem, że będę (po raz kolejny) sama 14 lutego i przez to jem swoje uczucia (dzięki mamo za pyszną lasagnie, którą zawsze mi wtedy robisz) albo b) mam depresję  na samą myśl, że będę chodziła przez 2 mieszące do szkoły  bez dłuższej przerwy. 



The bright side is now when I wake up I see pure snow and call me crazy but I actually feel warm and fuzzy inside ( I'm a sucker for anything reminding me Christmas even though it's over and yes I know I have to wait a year). And let's not forget about Paris fashion week (couture shows of course). I've spent hours watching YouTube from the street style videos to the shows (I am in love with Chanel sneakers and want need any Elie Saab gown!). 
Pomimo, że nie jestem gotowa na przyszłość to umili fakt, że co dziennie przez ten miesząc będę widziała białą czystość w postaci śniegu za oknem ( mam obsesje nad Bożym Narodzeniem  i  wszystko co jest z tym świętem związane i tak wiem, że będę musiała czekać rok aż znowu przyjdzie). Nie zapomnijmy o paryskim tygodniu mody ( pokazy couture oczywiście!). Godzinami oglądałam YouTube od filmików z uliczną modą aż po pokazy ( zakochałam się w trampkach od Chanel i chcę potrzebuje sukienki od Elie Saab).





Just writing about all of this makes me feel happier and ready to take on the world (well this month) dressed in my fur coat and (hopefully soon to be) Dior kitten heels. Why not triumph in style? 
Tylko pisząc o tym wszystkim czuję się szczęśliwsza i gotowa podbić świat (to znaczy ten miesząc) w futrze i ( miejmy nadzieje, że kiedyś) buty od Dior. Czemu nie triumfować w stylu? 




And I'm very proud to say that I'm a Teen Vogue Blogger!

I jestem bardzo dumna, żeby oznajmić, że jestem blogerką dla Teen Vogue!


                          (photo: Martyna Płodzień /coat: Vero Moda, shirt: Gap, pants: H&M, shoes: unknown, bag: DKNY, phone case: H&M)